Impreza na 4 wioski - cz.3

March 20, 2017

Po występach oficjalnych i artystycznych przyszedł czas na rozdawanie bucików. Zaczęło się bardzo grzecznie. Rozłożyliśmy buciki na podłogach sal lekcyjnych. Podłóg oczywiście nie ma, bo klas jeszcze nie ma ale już wiadomo, gdzie będą. Wszyscy oczekujący na buciki zostali poproszeni, aby czekali cierpliwie w cieniu a pan nauczyciel wyczytywał najpierw nazwiska ze swojej listy. Ułożył tą listę wg zaangażowania rodziców w prace na rzecz szkoły. Myślę, że pomysł dobry - jakiś porządek i sprawiedliwość musi być.

 

Z czasem ludziska zaczęli się niecierpliwić i podchodzili coraz bliżej, aż zrobiło się ciasno - całe szczęście, że te ściany już wystają z ziemi.

 

Gdy już zostało niewiele par butów nawet te sciany nie pomogły - poddaliśmy się.

No ale buty rozdane! Uff !!!

 

Pozostało jeszcze tylko rozdanie posiłków na droge do domu - niektórzy pszyszli z daleka. Wcześniej oczywiście były napoje, popcorn ale w końcu trzeba zjeść coś treściwego.

 

Rozdawaniem porcji nshimy, warzyw i mięska zajmowali się panowie.

Mi przypadła rola porządkowego dla 2 kolejek. Trzecia kolejka była dla wegetarian - byłem zaskoczony tym jak dużo jest osób, które nie jedzą mięsa.

Ostatni konsumenci w naszej restauracji zostali obsłużeni, gdy już słońce zachodziło. Pamiętałem o tym, że niektórzy z nich maja daleko do domu i skóra mi cierpła, gdy widziałem jak słońce zachodzi a jeszcze tyle osób czeka w kolejce. Mam nadzieję, że ci z daleka byli na początku kolejki.  

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload