Krowy

March 19, 2017

W gospodarstwie, którym mieszkam jest stado krów. Jest ich kilkadziesiąt. Ale mleka nie ma - spotykałem już na zambijskich wsiach krowy ale nikt ich nie doi. Krowy służą do pracy i do jedzenia. Mieszkają zawsze pod gołym niebem w ogrodzeniu z gałęzi albo w jakimś takim bardziej cywilizowanym, czyli ze słupków i drutu. Osobą, która dba o to stadko jest Manson, chociaż stado nie należy do niego. Chwalił się, że uratował to stado od zagłady, bo gdy pojawił sie na tej farmie to krowy były chude i ledwo żywe. Wyczytał w internecie co tzreba zrobić w takiej sytuacji i to zrobił. Dzisiaj krówki mają się dobrze, ich właściciel zachwycony a Manson dumny ze swych osiągnięć. Krówki codziennie wychodzą sobie pod nadzorem pastucha na cały dzień skubać trawkę ale dzisiaj zostały "w domu", bo czekają ich bardzo ważne zabiegi.

 Jak widać powyżej (oraz poniżej) Manson ma nieoficjalnego pomocnika. Nieoficjalny pomocnik ma na imię Kalimba i ma dopiero 4 lata. Kalimba jest bardzo chętny do pomocy. Krowy czują respekt szczególnie, gdy Kalimba bierze kij do ręki. Kij słuzy np. do tego, aby zwierzątkom przypomnieć, że nie należy przeszkadzać w czasie napełniania ich korytek 

 O ile z krowami Kalimba sobie radzi doskonale to jednak z obsługa węża do nalewania wody będzie musiał jeszcze poćwiczyć. Czasem niesforny wąż robi mu psikusy.

A tak wygląda gwóźdź programu dzisiejszego dnia. Krowy zostały zapędzone do takiego korytarza z belek drewnianych. Kalimba razem se swoim kijem odegrał w tym zabiegu znaczącą rolę. Teraz, gdy krowy są unieruchomione można je umyć i obsikać czym tam trzeba, aby wytępić wszelkie insekty i robactwo, które mogłoby dokuczać krówkom.

 A na koniec został bardzo poważy zabieg. Jedna krówka złamała nogę i bardzo cierpi a panowie próbują jakoś jej pomóc. Miejmy nadzieję, że to coś da.

 

 

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload