Rzeka

March 7, 2017

Około 100 m od domu, w którym mieszkam płynie rzeka Mwamboshi. Tzn. teraz płynie i to jeszcze jak! W porze suchej wody w rzece ubywa do tego stopnia, że przestaje płynąć, bo woda zostaje tylko we wgłębieniach, tworząc tylko odrębne stawy. Co mogło popłynąć to popłynęło do Zambezi. Ale nawet wtedy, gdy woda nie płynie to jednak jest i to bardzo dobrze dla tych, którzy nad rzeką hodują krowy. Wtedy też nad rzeką pojawiają się poławiacze (częściej poławiaczki) złota. Naprawdę! Przychodzą z miseczkami i wypłukują piasek. No i coś tam czasami im sie uda znaleźć.

 

Zarówno pojenie krów jak i poławianie złotego piasku jest jednak możliwe tylko w porze suchej. W porze deszczowej do rzeki, która wtedy jest głęboką i rwącą rzeką wracają kilkumetrowe krokodyle i one tu rządzą. Krówki na szczeście maja wtedy co pić w małych dopływach Mwamboshi. Kiedyś Winston miał dwa konie. Jeden z nich poszedł samowolnie napić się do rzeki i nie wrócił. Został zeżarty przez krokodyle. 
Rzeka jest też barierą dla ludzi a szczególnie dzieci, które mogłyby chodzić do szkoły w sąsiedniej wiosce za rzeką.
Ale nawet, gdyby nie było krokodyli, to tej rzeki nie da się przejść ani przejechać wołami przez większą część roku.
 

 

 

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload