Manson

March 5, 2017

Manson to młody człowiek, którego poznałem w ubiegłym roku. To on jest tutaj animatorem mojego pobytu w wiosce.
Jego dzieciństwo i w ogóle przeszłość nie była łatwa i trochę skomplikowana. Jak się zgodzi to napiszę więcej. Skończył średnią szkołę. Ma marzenia i ambicje. 

 


No ma jeszcze rodzinę (część bardzo biedna a część okropnie bogata). To jest zaskakujące w tej Zambii, że w tej samej rodzinie osoby mające tego samego dziadka i utrzymujące ciepłe i stosunki mogą mieć tak bardzo różny poziom zamożności. W naszych warunkach tez bywają takie różnice ale wtedy zazwyczaj jedni nie bardzo się przyznają do tych drugich. Tam solidarność rodzinna polega na tym, że biedniejszy może liczyć na pomoc zamożniejszego np. gdy jest chory. Wtedy może przyjechać z wioski i zamieszkać w domu bogacza, aby być bliżej lekarza, ba... nawet lekarza mu zapłacą. Może jeść z bogaczowego gara... ale nie powinien liczyć na to, że pomoga mu się wzbogacić, aby stanął na własne nogi. Gdyby bogacze pozwolili wzbogadzić się biednym to sami musieliby kosić trawniki koło swoich domów.

Manson po różnych perypetiach teraz mieszka z żona i roczną córeczką w domu Winstona. Praktycznie jest tam szefem tego gospodarstwa. Rodzina jest mu wdzięczna za uratowanie krów, które nie chciały jeść, były chude i chore. Manson poczytał w internecie weterynaryjne mądrości a następnie doradził co kupić i zastosował kurację. Krówki ożyły i żrą trawę, kręcąc mordą i machając ogonkami.

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload