Lany Poniedziałek

March 28, 2016

Skoro dzisiaj jest lany poniedziałek to będzie "lanie wody" o wodzie. Dzień zaczął się tym, że razem z Mosesem przeprowadziliśmy hydrauliczny eksperyment. Chcemy zdemontować instalację, którą zrobiłem w ubiegłym roku, a która służyła do automatycznego karmienia kurczaczków. Kurczaczków już prawie nie ma i póki co nie będzie a kurki nioski napiją się z ręcznych karmidełek. Odzyskaną rurę chcemy wykorzystać do nawodnienia ogródków warzywnych. Eksperyment miał pokazać czy można zdjęć beczkę z cokołu, żeby się nie wspinać podczas napełniania. Niestety nie da się. Trzeba się wspinać ale nie będzie trzeba nosić a to też spore ułatwienie.

Jestem rozczarowany pogodą - nie o takie Afrykie mię szło. Jest pochmurno i zbyt często leje. Zapytałem Mansona co z jego obietnicą, że piątkowa ulewa miała być ostatnia w tym sezonie a on na to, że właśnie była ostatnia... to co teraz pada z nieba to nie deszcz... to delikatny prysznic. W nocy dogrzewam moją chałupkę węglem drzewnym, bo zimno.

 

Przy śniadaniu zrobiliśmy kalkulację, która dała nam odpowiedź na pytanie jakie jest minimum socjalne tutaj na wsi. Ile trzeba mieć, aby nie głodować i nie zarosnąć brudem. Wyszło około 500 ZMK na małą rodzinkę. To około 200 PLN. 

Uzgodniliśmy, że obaj panowie zadbają swoją pracą o dobrobyt swoich rodzin. Niestety startujemy od zera z małym stadkiem niosek i na pewno nie uzyskają tego minimum - obiecałem im, że dopóki stadko się nie powiększy na tyle, aby dać im utrzymanie, dołożę im z własnej kieszeni do tego minimum. Docelowo powinni mieć co najmniej po 1000 ZMK miesięcznie.

 

Jutro idę z Christine i jej tatusiem do szkoły. Bardzo się z tego cieszę, że udało się tak szybko i spontanicznie zrobić małą Wielką Rzecz:-) 

 

Nie robiłem dzisiaj zdjęć - pokaże wam wcześniejszą fotkę, na której rodzice Christine gotują obiad w swojej kuchni.

 

 

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload