Wielka Sobota - wielki piknik

"Nadejszła wiekopomna chwila". Nareszcie, przynajmniej pierwsza część waszych butów trafiła na nowe nogi. Ale po kolei: Z szefem wspólnoty parafialnej kościólka katolickiego (nie proboszcz, bo nie mają tutaj księdza) oraz z sołtysem ustaliliśmy, że rozdanie butów, które zbieraliśmy na jesieni zrobimy na naszej farmie i że będzie około 40 dzieci z parafii katolickiej i mniej więcej tyle samo z drugiego kościoła niekatolickiego. Czyli 80 dzieci. Kupiłem produkty (nshima, kiełbaski, chleb, dżem, napoje) dla około setki dzieci. Rano przyszły kobiety z wioski, aby przygotować to wszystko i od razu stwierdziły, że to zdecydowanie za mało. Okazało się, że dzieci będzie dużo więcej. Co robić? Moses pojechał rowerem do najbliższej osady po kolejny worek nshimy, panie zacieły 20 kurczaków (na szczęście zaostało małe stadko niedobitków w naszym kurniku). Do przygotowanych napojów dolało się trochę wody i kryzys został zażegnany:-)

Oto kilka obrazków z przygotowań:



Około godziny 10-tej pojawili się pierwsi goście.


W międzyczasie rozpakowaliśmy kilka paczek z butami. Wystawę urządziliśmy w przykurnikowym magazynku.


Bez zapowiedzi i ostrzeżenia pojawił się też na naszym podwórku chór parafialny wraz z orkiestrą! To był wspaniały koncert. Dzieci grzecznie słuchały koncertu... a kucharkom to chyba koncert trochę przeszkadzał, bo odrywał je od garnków. Muzyka prowokowała do tańca:-)