Hydraulik

April 9, 2015

Skoro wczorajszy eksperyment się udał to dzisiaj kupiłem więcej poideł i pojechałem je zainstalować.

W czasie, kiedy ja pracowałem w charakterze hydraulika na farmie trwały inne prace. Dzisiaj do pracy przyszło aż 14 kobiet z wioski. Wystarczyło powiedzieć, że jest akcja tylko jednej sąsiadce. Tutaj na wsi jedna rzecz nadąża za tzw. światem cywilizowanym: telefony komórkowe. Nie trzeba nikogo namawiać do takiej pracy. I co ciekawe i dziwne zarazem... nie trzeba płacić! Jest od dawna ustalona cena za skubanie i patroszenie kurczaków. Panie "skubaczki" zabierają dla siebie to co u nas się wyrzuca czyli kurze łapki, główki i jelita. I to je zupełnie zadowala. Dlatego przyszło ich tak dużo.

 

Kobiety nie rozstają się ze swoimi dziećmi. Mniejsze zwykle mieszkają stale na ich plecach a większe biegają w pobliżu. Z tego wniosek mój pomysł aby zbudować tutaj plac zabaw jest bardzo na miejscu.

 

Po południu pojawiły się też starsze, już bardziej samodzielne dzieci. Przywiozły węgiel drzewny. Nikt go nie zamawiał... ot wiedzą, że tu się przydaje i jest okazja zarobić na sprzedaży. Nawet się profesjonalnie targowały:-)

 

Pod wieczór mieliśmy jeszcze jednego gościa. Przyszła żona Rabsona - tzn. obecna żona przyszła w sensie, że przydreptała:-)

Najpierw przyszła z wiaderkiem po wodę. Ponieważ akurat byłem przy studni, bo pomagałem Rabsonowi napełniać beczkę to chciałem się zachować jak dżentelmen i i napompowałem równiez wodę do jej wiadra. A co zrobił Rabson? Wylał wodę z jej wiadra do beczki... no bo uznał, że ma sobie sama napompować:-) I bądź tu człowieku dżentelmenem. Rabson i jego żona Sophia oraz ich czwórka dzieci mieszkają około 150 metrów od naszej studni a do najbliższej studni wioskowej to chyba z pół kilometra, dlatego Sophia często przychodzi po wodę do nas.

Potem przyszła jeszcze raz i przyniosła nam podwieczorek - herbatę i podpiekane kromki tutejszego chleba. Bardzo miły gest.

 

I znów zapomniałem sfotografować moją wspaniałą beczkę.

 

Stare komentarze:

 

Alicja13-04-2015 20:19
Co robią z jelitami?

 

stefan14-04-2015 8:08
Opróżniają je... myją... i jedzą. Dokładnie nie wiem jak je przyrządzają. Precious proponowała, że mi je przyrządzi - ale nie byłem głodny akurat:-)

 

Alicja14-04-2015 21:04
Spróbuj koniecznie :) Pamiętam z dzieciństwa, źe dokładnie w taki sam sposób przygotowywało się jelita świńskie do robienia kiełbas. Czy nie były pyszne? Zjadałam kiełbasę razem z jelitami. Dopiero teraz mam wątpliwości i tracę apetyt na kiełbasę, której juź i tak chyba nigdy nie będzie :)
 

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload