Luksus

Rano zawieźliśmy kurczaki do sierocińca House of Moses. Było bardzo miło i serdecznie. Pani Sharon, kierowniczka tego domu wpisała dostawę do swojego dziennika i chętnie pozowała do zdjęcia.



Potem pojechaliśmy na południe Lusaki (około 20km) zobaczyć dom i kurnik pani, od której kupujemy małe kurczątka (ale to nie ona je "wylęga"), medykamenty i paszę dla kurczaków.

Do domu Astridy prowadzi droga bez asfaltu. Sześć lat temu, kiedy razem z mężem kupili tutaj działkę, była droga o wiele gorsza a miejsce, gdzie teraz jest piękny dom i ogród, było zarośnięte buszem.


Dzisiaj ogród i dom to po prostu bajka. Fiddelis, mąż Astridy jest architektem (studiował w Charkowie:-)). Projektował między innymi takie obiekty jak lotniska w Lusace i Livingstone. Nie powinno zatem dziwić, że dom ma piękny i bogato wyposażony.

W drodze z domu do kurnika spotkaliśmy dzieci pracowników.


A kurnik i kurki wyglądają tak:


Utrzymanie takiego ogrodu a także przydomowej farmy jest tutaj łatwe, ponieważ dookoła jest tylu biednych ludzi, dla których szczęściem jest być zatrudnionym u bogatego pana, nawet za małe pieniądze i mieszkać w domku skromnym ale o wiele bogatszym niż dotychczas, gdzieś w wiosce, mieć w nim bieżącą wodą, telewizor i światło elektryczne. Można powiedzieć, że jest tu system feudalny. Jest feudał i są wasale. Wszyscy są zadowoleni.


W kurniku Astridy podejrzałem kilka rzeczy. Po pierwsze do podzielenia kurnika na sektory dla kurczaków w różnym wieku nie trzeba nic specjalnego - wystarczy rozciągnięty drut i przewieszona na nim folia. Po drugie jej kurczaki są bielutkie jak śnieg a nasze niestety wyglądają jak po przejściu tajfunu. Tajemnica tkwi w sposobie pojenia. Stosowanie poideł ręcznych wiąże sie z tym, że ciągle jest pełno rozchlapanej wody i to powoduje, że nasze kurki są tak upaprane. Niestety na farmie nie mamy prądu, co w moim mniemaniu wykluczało zastosowanie poideł automatycznych. Po dzisiejszej wizycie muszę jednak coś wymyśleć w tym względzie.


Stare komentarze:


a.a.b13-04-2015 20:12 Piękne jest zdjęcie dzieci pracowników.

Ostatnie 50 postów

Archiwum