Dostawa

April 4, 2015

Pierwsze kurczaki miały być gotowe do spożycia przed Świętami Wielkanocnymi. No... nie bardzo są gotowe, bo nie urosły tak jak powinny. Na szczęście jeden z klientów właśnie życzył sobie takie mniejsze, dzięki czemu plan został chociaż częściowo wykonany.

 

Były to pierwsze sprzedane kurczaki poza projektem "Dobra Farma", w ramach którego sprzedaż wygląda trochę inaczej. Kurczaki w ramach tego projektu były sprzedawane już od chwili zakupu kurczątek a dzisiaj przyszła pora na ich dostawę do sierocińca w Kasisi.

 

W Kasisi nie było szefowej czyli siostry Marioli a jak się okazuje, poza nią nikt nie był poinformowany o całej akcji, mimo tego, że jeszcze dzień wcześniej rozmawiałem z siostrą Mariolą, aby uzgodnić godzinę dostawy. Trochę to było dziwne.

 

Kilka zdjęć z krókiej wizyty w Kasisi:

 

Na koniec dnia byłem na musicalu w kościele zielonoświątkowym, o którym wcześniej pisałem. Spektakl, był o życiu Pana Jezusa. Był taki moment, w którym publiczność bardzo mnie zdziwiła. Dramatyczna cena, gdy Jezus wisi na krzyżu... nagle zapadają ciemności, rozlegają się odgłosy burzy... żołnierze uciekają w popłochu i wtedy... połowa widowni wybucha śmiechem. Bo jeden z uciekających żołnierzy się przewrócił.

 

Stare komentarze:

 

marysia13-04-2015 16:16
Ten piesek to przecież nasza Mika!

 

a.a.b12-04-2015 19:52
Pewnie tęsknisz za pieskiem, piękne jest to zdjęcie.

 

a.a.b12-04-2015 19:51
Rozumiem, źe moje kurczaczki już są zjedzone :)

 

marysia14-04-2015 11:19
Ale po nich zostały piękne zielone wstążeczki, a po naszych to nawet jelita nie zostały :)

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload