Kury w kościele

March 22, 2015

Niedziela przeznaczona na relaks i odpoczynek. Aby założeniu temu pozostać wiernym, wybierając się na niedzielną msze wybrałem kościół jak najbliższy. Zrezygnowałem z poszukiwań innych miejsc "gdzie to ja jeszcze nie byłem". Byłem w tym samym kościele, o którym pisałem, że aby "dać na tacę" trzeba podejść do ołtarza i wrzucić co nieco do wielkiego wiadra. 

Spośród kiepskich fotek jakie udało mi się zrobić wybrałem dwie:

Pierwsza przedstawia grupę pań, które składały jakieś przyrzeczenie.

 

A potem panie te składały dary ołtarza. Poprzednim razem wśród darów były ziemniaki i mąka a teraz wśród różnych kulinarnych darów wypatrzyłem żywe kury. Tym samym jesteśmy w swoim temacie:-)

 

Po południu kontunuowałem kurzy temat - miałem spotkanie przy kawie i lodach z panem, który zna się na kurach wszechstronnie. Wie jak hodować i jak oraz gdzie sprzedawać, ponieważ jest jednocześnie doświadczonym hodowcą i działaczem związku hodowców.


Na koniec niedzielnej relacji dwie fotki z serii "ładne miejsca". Ot po prostu drzewa i kwiaty - nic szczególnego.

 

Stare komentarze:

 

a.a.b28-03-2015 21:36
Dziękuję Stefanie za relacje. Czytam wszystko z ogromnym zaciekawieniem.
 

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload