Dzień prawie biurowy

March 2, 2015

Dziś kolejny dzień biurowy. Bardzo intensywnie pracowałem aż do 16 na rzecz moich polskich chlebodawców. Na koniec dnia jedynie miała być krótka akcja w ramach budowy i rozwoju Dobrej Farmy. Edward wymyslił (poniżej widać właśnie jak wymyśla), że opłaci się nie kupować gotowej paszy dla starzych kurczaków a zamiast tego kupić tańsze składniki i je zmieszać. Zna te sztuczki z doświadczenia. Zresztę o sztuczkach tych słyszałem od innych farmerów ale żaden nie bardzo chce zdradzić jakie składniki i w jakich proporcjach, aby kurczaki miały zrównoważony jadłospis.

 

Miała to być szybka akcja ale niestety zamówiony dostawczak, który miał zawieść te zakupy na farmę kazał na siebie czekać bardzo długo. Koniecznie musze mieć taki samochód ale to nie teraz - teraz trzeba się zdać na łaski przewoźników.

 

Z serii "przydrożne rzemiosło" chcę przedstawić Wytwórnię Naczyń z Blachy. Nie wiem jak oni to robią. Klepią, klepią i powstaje wanienka albo garnek albo karmidło dla drobiu albo jeszcze inne coś. Jak będę miał więcej czasu to przyjżę się dokładnie i wtedy opowiem więcej.

 

Stare komentarze:

 

marysia05-03-2015 21:35
"Sprytny facet z tego Edwarda.
 

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload