Miejsce na kurnik

February 25, 2015

Rano krótkie spotkanie z panem budowlańcem, który podjął się zbudować kurnik dla Dobrej Farmy.
Dogadaliśmy się co do technologii, materiałów, terminów i cen. Ma być jak najtaniej, szybko ale nie byle jak. Ponieważ czas nagli. Musimy się śpieszyć, bo kurczaki mieszkają teraz w wynajętym kurniku, który w miarę jak one rosną staje się coraz bardziej ciasny.

 

Jadąc na działkę zrobiłem dwie fotki, które chcę wam pokazać abyście wiedzieli jaka jest dzisiaj pogoda. Pogoda jest taka:

 

To największa kałuża na naszej drodze. Wczoraj po kilku dniach przeważnie słonecznych, a właściwie upalnych już jej prawie nie było. Ale dzisiaj znów jest. Na szczęści znam jej dno na pamięć, więc nie ma problemu z przeprawą na drugi brzeg.

 

Na działce, oczywiście leniuchów nie ma... przecież są z cukru i mogliby się rozpłynąć. Mieli dokończyć wycinanie buszu i być dzisiaj gotowi do kopania fundamentów. Przypełzli po jakiejś godzinie i wzieli się ślamazarnie do roboty. Zdecydowanie przyśpieszyli jednak, gdy się dowiedzieli, że jutro zostaną zastąpieni przez innych chłopaków z Lusaki. Bardzo prosili, aby żadnych chłopaków z Lusaki nie przywozić, bo im zależy na pracy (ja myślę, że na płacy raczej).

Zobaczymy.

 

Chciałem wam pokazać jeden z kopców jakie odkryłem na działce - nie wiem ile ich jest, bo większość powierzchni nadal pokrywa gęsty busz. Na jednym z tych wzgórz rośnie wielki kaktus mulundungoma. Ten kopiec ze zdjęcia jest tuż obok studni (albo odwrotnie) i docelowo posłuży, aby umieścić na nim kontener na wodę. Specjalnie prosiłem wczoraj jednego z sąsiadów aby oczyścił ten kopiec trochę z krzaków. Byłem ciekaw jaki będzie widok ze szczytu tego kopca.

 

Na szczycie kopca znalazły się roślinki, dobrze znane z polskich parapetów.

 

Celem naszego dzisiejszego pobytu na farmie było wytyczenie miejsca pod kurnik. Kurnik będzie skłądał się z trzech części 10x15 metrów czyli będzie miał wymiary 10 x 45 metrów. Zaczynamy budować od środkowego modułu, tak aby za klika dni przeniesc tam kurczaczki. Na fotkach widać jak pracujemy.

 

Rano rozmawiałem krótko ze Stanisławem (moim chrześniakiem), który od dzisiaj jest również klientem naszego nadzwyczajnego sklepu. Staś intesywnie rozgłasza o projekcie "Dobra Firma" wśród swoich przyjaciół i przekazał mi informację zwrotną od nich, że "blog jest OK ale za mało zdjęć". Dlatego w drodze powrotnej dopstrykałem trochę zdjęć, specjalnie dla Stasia i jego przyjaciół:-)

Oto one:

Z cyklu "rzemiosło przydrożne" dzisiaj zakład, produkujący różne wyroby z betonu.

 

Fotka, która powinna zainteresować moich przyjaciół z klubu Welocyped Lubeski. Koleżanki i koledzy... rower służy nie tylko do rekreacji:-)

 


Kto zgadnie co piją ci panowie? Nie... nieee... też myślałem, że to mleko. To ichniejsze piwo.


Aktywne osoby nie tracą czasu nigdy, ponieważ jest on bardzo cenny. Aktywne osoby nawet stojąc w korkach samochodowych wykorzystują czas w celach, które warte są tego. Aktywne osoby na przykład uczą się spiewać piosenki w obcym języku:

 

Na koniec rarytas - pani sprzedająca kury. Sprzedaż żywych kur na ulicach to bardzo powszechny obrazek w Lusace. NIe widziałem ani nie słyszałem, aby ktoś tu sprzedawał kurczaki tak jak robi to Dobra Farma. Kto jeszcze nie wie jak to działa niech odwiedzi nasz niezwykły sklep i spróbuje:-)

 

Stare komentarze:

 

Maryia01-03-2015 8:33

życzę wytrwałości w takim klimacie ,no no ciężka praca na każdym kroku,

 

 

a.a.b27-02-2015 20:03

Ucz się pilnie bo mam nadzieję usłyszeć kiedyś te piosenki :)

 

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload