Nabożeństwo w kościółku

February 22, 2015

Dowiedziałem się, że w mojej wiosce i w dodatku tylko około 400 m od Dobrej Farmy jest katolicki kościółek. Jasne zatem, że na dzisiejszą mszę jedziemy właśnie do tego kościółka.
Kościółek malutki, zbudowany pewnie przez okolicznych mieszkańców bez żadnej fachowej pomocy. Witraży w oknach nie ma, bo nie ma okien. Jest ołtarz i mały ołtarzyk... nie wiem dlaczego dwa - może ma to związek z tym, że prawdziwego księdza też nie ma... czyli jest raz na jakiś czas. Dzisiaj nie było, dlatego nabożeństwo (bo nie msza) wyglądało inaczej niż u nas msza i było odprawiane przy tym mniejszym ołtarzyku. Całość była w lokalnym języku. Prowadzący lektor bardzo ciekawie mówił... A skąd to wiem skoro nie znam ni me ni be w tym języku? A tak sądzę po reakcji słuchaczy. Lektor często zadawał jakieś pytania a oni na wyścigi odpowiadali. Miło było "popatrzeć" na taką wymianę zdań:-)
Zostałem na koniec zaproszony (zresztą kilka innych osób, które tak jak ja były nowe, też) do ambonki aby się przedstawić. Przedstawiłem się króko i powiedziałem, że jestem z Polski ale dopiero jak powiedziałem, że to kraj z którego pochodził papież Jan Paweł II to zareagowali chóralnym aaaAAAaaa.
W trakcie nabożeństwa był taki moment, że lektor znaczył wszystkim znak krzyża na czole popiołem, który miał w papierowym zawiniątku. Domyśliłem się, że przenieśli sobie środę popielcową na dzisiaj. Dopiero na zdjęciach zauważyłem, że mam ten popiół na czole;-)

Dzisiaj pokażę tylko kościółek z zewnątrz - wnetrze będzie w następną niedzielę. 

  

A jak pięknie i dużo śpiewali! Na głosy.

 


Po mszy odwiedziliśmy naszą farmę a tam zastaliśmy przy pracy Edwarda i Precious. Miło było w końcu zobaczyć ich razem przy pracy:-)

 

Po południu razem z sołtysem i sąsiadami wytyczyliśmy drogę dojazdową do naszej działki - sąsiedzi mają ją przygotować do jutrzejszego południa, bo po po południu może już przyjedzie machina do wiercenia studni.

 

Wczoraj sprzedaliśmy w naszym nadzwyczajnym sklepie internetowym pierwsze kurczaki:-)

Pierwsze trzy kurczaki kupiła Alicja, czwartego Łukasz. Serdecznie dziękujemy.

Pierwsze trzy sfotografowaliśmy. Są do obejrzenia tutaj...

 

...oraz na stronie FB.

https://www.facebook.com/bardzodobrafarma/photos/a.456334267848379.1073741828.455357884612684/457248997756906/?type=1&theater

 

Stare komentarze:

 

marysia01-03-2015 8:41

człowiek nie może żyć nie wiedząc po co żyje

 

 

aab23-02-2015 17:54

Język modlitwy jest językiem uniwersalnym, wszystkich ludzi, całego świata.

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload