Przeprowadzka

​​Do południa lało bardzo mocno, że można było tylko pospać dłużej, spokojnie zjeść śniadanie i... tak do obiadu.

Po obiedzie woda w niebie się skończyła i można było realizować plan na dzisiaj czyli przeprowadzkę Edwarda i jego żony na farmę.

Oto fotka upamiętniająca to wydarzenie:

Pamiątkowa fota z lokatorami przed domkiem:


Byliśmy jeszcze rzucić okiem jakie efekty osiągnęli wczoraj wycinacze buszu... niestety tempo mocno zwolniło, bo busz coraz gęstszy. Jutro musze kupić wycinaczom jakąś maszynę.

Na działce rośnie (co najmniej jeden) wielki kaktus, który tutaj nazywa się "mulundungoma". Widziałem takie na parapetach ale ten ma parę metrów wysokości. Nie istnieje taki wielki parapet w przyrodzie (donica by się może znalazła) aby postawić na nim ten okaz. Ma zostać nietknięty. Na fotce widać go trochę wystającego ponad buszem, wprawne oko dostrzeże również chmurę owadów obok tego kaktusa - to prawdopodobnie termity z rozbitego kopca (malutkiego, bo dużego trudno byłoby ruszyć buldożerem). Wśród tej chmury uwijał się mały ptaszek połykając owady w locie. Siedzi sobie teraz na gałęzi:


Na koniec dla "niebrzydliwych" fotka przedstawiająca ten rozbity kopczyk termitów i jego mieszkańców, którzy jeszcze nie potrafią latać:

​​Stare komentarze:


Alicja19-02-2015 19:25

Intryguje mnie to białe piękne dzieciątko :)

stefan19-02-2015 21:25

Białe dzieciątko jest jak najbardziej tutejsze a kolor skóry to taki defekt - zdarza się. Widziałem kila takich osób tutaj.

Alicja20-02-2015 13:45

Podejrzewam ze jest napiętnowane z powodu swojej skóry.

endr19-02-2015 19:19

Jestem pod wrażeniem :) - Pozdrawiam Wszystkich :-)

bsmile19-02-2015 19:17

Pozdrawiam Was serdecznie :) Trzymam kciuki ! Powodzenia !

bsmile19-02-2015 19:15

Trzymam kciuki ! Powodzenia !

Alicja19-02-2015 18:50

Pozdrawiam serdecznie Edwarda i jego żonę. Szkoda źe nie mogę im powiedzieć jakimi są szczęśliwcami, mając takiego pracodawcę jak ty Stefanie.

Ostatnie 50 postów

Archiwum