Nowy pracownik

February 14, 2015

Nasze kurczątka dzisiaj są sierotkami. Miał przyjechać pracownik, był polecony przez znajomego i bardzo zachwalony. Zaufaliśmy a on najpierw chciał kasę, bo nie ma na autobus, potem autobusy wszystkie przepełnione a w końcu postanowił, że nie przyjedzie. Czekamy na zwrot kasy za ten przepełniony autobus. To była niedobra wiadomość dnia... ale kolejne są już tylko dobre. W sklepie z kurczątkami polecono nam trzech panów obiboków, którzy się tam kręcą i pomagają nosić worki. Jakoś na pierwszy rzut oka żaden z nich nie wzbudził zaufania za to ofertą pracy zainteresował się młodzieniec, który przyszedł kupić jakieś medykamenty dla kurczaczków, którymi się zawodowo opiekuje. Powiedział, że on chętnie podejmie pracę. 
- No ale chyba masz pracę skoro kupujesz te rzeczy?
- Mam ale pracuję tam za grosze i bez nadziei na podwyżkę. Od kilku lat te same 700 kwacha na miesiąc.
- Czyli 1000 kwacha byłoby ok?
- byłoby cudownie.
- A twoja żona ma pracę?
- Nie ma.
- No to już ma:-)
No ale zanim dobiliśmy ostatecznie targu odwiedziliśmy po sąsiedzku klinikę weterynaryjną, której właścicielką jest nasza znajoma i poprosiliśmy dwóch panów doktorów aby przesłuchali naszego kandydata czy faktycznie się zna na kurach.
Okazało się, że się zna:-)
Zabraliśmy naszego dyrektora kurnika od razu na działkę aby zobaczył w co się ładuje. Wszystko z zadowoleniem zaakceptował a jego żona podobno skakała z radości, gdy do niej zadzwonił.
Edward ma 25 lat a jego żona ma na imię Precious i jest 2 lata młodsza.
Tymczasowo wynajęliśmy dla nich taki dom:

 

W niedzielę przeprowadzka.

 

 

To jest Edward... 

 

 

...a tu jeden z jego podopiecznych:

 

 

A oto kilka fotek pstrykniętych w drodze powrotnej:

 

- sąsiedzi...

 

 

- dzieci sąsiadów (na 100% byłem pierwszym białym człowiekiem jakiego zobaczyły w życiu) ... 

 

 

- próba scholki obok kościółka katolickiego ...

 

- Przydrożna sprzedaż bananów ...

Stare komentarze:

Alicja17-02-2015 13:30

Dzięki Stefano, czytam z ciekawością i mam nadzieję że wszystko się uda.

 

 

 

 

 

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload