2015-12-15

December 15, 2014

Byłem zobaczyć kolejna działkę. Właściciel jest bardzo bogaty, bo ma prawie tysiąc hektarów ziemi i sprzedaje ją dość drogo a mieszka jak nędzarz.

Jego synowie i córka mieszkają w okolicy w domkach ze słomy i gliny.

Po drodze mogłem się przekonać, że to ubóstwo, o którym już pisałem to nie są jakieś wyszukane przypadki ale to standard w Zambii. Drogi asfaltowe są tylko w pobliżu miast. Zresztą w samej Lusace masa dróg jest bez asfaltu. Dzieci biegające przy drogach w łachmanach w kolorze błota wczoraj akurat zbierały do butelek takie duże mrówki. To na kolację - odrywa się tym mrówkom głowy i resztę piecze.

Około 19 pojawiły się te latające paskudztwa, co gubią skrzydła. Pojawiły się na jakieś 20-30 minut tylko ale było ich tak dużo, że przypominały płatki śniegu. Trzeba było użyć wycieraczek. Zarówno te obrazki jak i fakt, że mój afrykański projekt chyba się nie uda ze względu na problem z działkami (albo tanie bez papierów albo z papierami ale drogie) trochę mnie zasmuciły.

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload