2014-12-09

Wczoraj czyli we wtorek jeździłem po okolicach Lusaki oglądać działki. Wyjazd przedpołudniowy 40 km na wschód i popołudniowy na północ. Ten popołudniowy mnie przeraził, bo niby tylko 60 km ale droga tylko na początku asfaltowa po kilku kilometrach zmieniła się w "być może za rok będzie tu asfalt" a na koniec droga gruntowa i to poprzez busz, gdzie widać tylko na odległość do 100 metrów. Busz jest rzadki dlatego do 100 metrów jeszcze widać a dalej jednak już tylko krzaki. I tylko ścieżki i dróżki w różne strony świadczą o tym, że teraz jest zamieszkały. Czasami przejeżdżaliśmy obok chałupek. Na takim (jak się wydaje) bezludziu widok chałupki przynosi ulgę:-)

Teoretycznie zaczęła się już pora deszczowa ale dopiero wczoraj zaczęło padać trochę padać, więc póki co drogi te są przejezdne... później niektóre zamienią się w rzeki.

Widziałem pierwsze (i drugie) dzikie zwierzęta. Gdy spotkaliśmy te pierwsze z wielkimi rogami zatrzymaliśmy się i zostałem zachęcony aby wyjść i zrobić zdjęcia... gdy po chwili zza krzaków pojawiły się te drugie (podobne ale z mniejszymi rogami) to zostałem zachęcony aby jak najszybciej wsiąść do samochodu i wiać;-)

Wieczorem próbowałem napisać maila ale zasnąłem z komputerem na kolanach - dlatego (upomniany przez Krysię) właśnie nadrabiam zaległości.

Ostatnie 50 postów

Archiwum