2014-12-07 Niedziela

December 7, 2014

Po śniadaniu pojechaliśmy do katolickiego kościoła pw. Dzięciątka Jezus. Kościół znajduje się na Placu Papieskim a nazwa ta stąd, że w tym miejscu był Jan Paweł II.

Msza z bardzo piękną oprawą. Nie widziałem tam organ ale pewnie nie są potrzebne jeśli na wszystkich mszach śpiewa chór tak pieknie jak na tej. Pieśni zupełnie inne niż nasze. Ludzie śpiewają i klaszczą:-)

Msza była w ichniejszym lokalnym języku włącznie z homilią (ta z krótkimi wtrąceniami po angielsku). Dyskretnie zerknąłem do internetu jakie czytania przypadają na dzisiaj i wszystko było jasne:-)

Na koniec mszy ksiądz od ołtarza przywitał gości czyli mnie:-) a potem chwilę rozmawialiśmy przy wyjściu a dokładnie przy obrazie przedstawiającym JPII.

 

Drugi punkt programu to spacerek po tzw. niedzielnym targu. Tak jak pisałem wcześniej o wszechobecnych śmieciach to akurat na tym targu bylo super czysto a sprzedawcy bardzo kulturalni. Nikt nie był nachalny podchodzili dyskretnie i niemalże na ucho szeptem zachęcali "to jest moje stoisko, proszę zobaczyć, mam bardzo dobre ceny".

Nigdy nie podchodził żaden sprzedawca w czasie kiedy rozmawiałem z innym. Wielu z dzisiejszych sprzedawców to byli ci sami, których spotkałem wczoraj w tej wiosce, o której pisałem wczoraj. Mówili o tym, że mnie pamiętają:-)

Dowiedziałem się, że wcześniej tak grzecznie nie było. Wcześniej na targu sprzedawcy przekrzykiwali się nawzajem. Czyli ludzie ci są podatni na przyjmowanie dobrych nauk, dlatego mylę, że najwyższy czas aby ktoś ich nauczył co się robi ze śmieciami.

 

Po tym spacerze byliśmy w innym miejscu, również handlowym. Był to normalny supermarket różniący się od naszych właściwie tylko kolorem skóry klientów. Wszyscy elegancko ubrani... aż przykro wspomnieć tych ludzi, którzy niedaleko od tego miejsca mieszkają w biednych chatkach i dzieci grzebiących w śmieciach.

 

Na obiad wróciliśmy do domu. Po obiedzie byliśmy u sąsiada, o którym już wspominałem. Zaniosłem mu kopie filmu "Karol, człowiek, który został papieżem" i "Karol, papież, który pozostał człowiekiem". A własnie w tej chwili bliźniaczki Shalom i Salem kończą oglądać pierwszy z tych filmów:-)

Gdyby nie to, ze rozpowszechniam "kradzione" kopie tego filmu to mógłbym się upomnieć o jakąś prowizje za publikację. Dzięki mnie ten film (w różnych wersjach językowych) obejrzało wiele moich znajomych w Indonezji, Rosji, Białorusi, Francji, Ugandzie, RPA, Zambii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Brazylii i chyba w USA... już nie pamiętam.

Na niektórych ulicach jednak nie było widać niedzieli - przydrożny zakład ślusarki brzęczał pełną parą sypiąc iskry z pił:-)

 

Teoretycznie teraz jest tu pora deszczowa ale deszczu jeszcze nie widziałem ani kropli.

 

Dobrej nocy. 

Please reload

Ostatnie 50 postów

Please reload

Archiwum

Please reload