Archiwum

Please reload

Ostatnie 50 postów

STARY BLOG z lat 2014 - 2017

February 28, 2015

Sobota była napieta i stresująca. Prwadę mówiąc napięcie już zacząło się już w piątek wieczorem, bo okazało się, że człowiek, którego wynajęliśmy do przywiezienia pustaków przestraszył się kałuży w połowie drogi i stwierdził, że dalej nie pojedzie. Uparł się i nie było na niego rady, bo miał już zapłacone. Zrzucił pustaki tak jak gruz i odjechał. Telefonicznie trzeba było szybko zorganizować mniejszy samochód i...

February 27, 2015

Właśnie kupiliśmy kolejne pokolenie kurczaczków.
Mamy już 1500 kurczaków w tym jedno czarne:-)

A tutaj widać jak kurczaki rosną:

Zawieźliśmy kurczaki i trochę jedzenia dla nich tam gdzie one na razie mieszkają i w te pędy biegniemy na działkę zobaczyć dzieło studniarzy. Zainstalowali pompę we czwartek zatem jeszcze jej nie widzieliśmy. Oto nasza pompa. Zabezpieczona gałęziami i taśmą aby nikt jej nie ruszał zanim...

February 26, 2015

Dzisiaj czwartek czyli dzień biurowy. A jak biurowy to wiadomo, że nudy. Pod drzewem, o którym juz pisałem wcześniej, właśnie odbyły się zapasy. Nie wiem kto zwyciężył ale widać, że zawodnik w stroju zielonym ma zdecydowana przewagę w liczbie kibiców.


W drodze do domu pstryknąłem fotkę, któą chciałbym zadedykować Markowi z klubu Welocyped oraz innym modelarzom.


Na osłodę nudnego dnia coś fajnego. Przejeżdżając...

February 25, 2015

Rano krótkie spotkanie z panem budowlańcem, który podjął się zbudować kurnik dla Dobrej Farmy.
Dogadaliśmy się co do technologii, materiałów, terminów i cen. Ma być jak najtaniej, szybko ale nie byle jak. Ponieważ czas nagli. Musimy się śpieszyć, bo kurczaki mieszkają teraz w wynajętym kurniku, który w miarę jak one rosną staje się coraz bardziej ciasny.

Jadąc na działkę zrobiłem dwie fotki, które chcę wam pokaz...

February 24, 2015

Na poczatek pochwale sie droga, ktora kupilismy w niedziele a w poniedzialek sasiedzi oczyscili ja z drzew.
Gdyby nie ta droga akcja dzisiejsza nie bylaby mozliwa. To jest jedyny wjazd na farme.

 
Czy pamietacie pana specjaliste, ktory przyjechal na dzialke z takim malym instrumencikiem do poszukiwania wody?
No to tym razem przyjechal z instrumentem znacznie wiekszym. Malo tego, przywiozl ze soba brygade pracown...

February 23, 2015

Moj komputer dzisiaj rano wyzional ducha. Korzystam goscinnie z obcego komputera, dlatego nie ma dzisiaj polskich znakow. Myslalem, ze bede mogl dzisiaj pokazac ciekawe foty, bo zaplanowane bylo wiercenie studni ale rano strasznie lalo i wszystko sie opoznilo. Szef firmy wiertniczej powiedzial, ze wiercenie trzeba zaczynac z samego rana, bo nie wiadomo jak dlugo to potrwa. Moze trwac caly dzien, wiec rozpoczeci...

February 22, 2015

Dowiedziałem się, że w mojej wiosce i w dodatku tylko około 400 m od Dobrej Farmy jest katolicki kościółek. Jasne zatem, że na dzisiejszą mszę jedziemy właśnie do tego kościółka.
Kościółek malutki, zbudowany pewnie przez okolicznych mieszkańców bez żadnej fachowej pomocy. Witraży w oknach nie ma, bo nie ma okien. Jest ołtarz i mały ołtarzyk... nie wiem dlaczego dwa - może ma to związek z tym, że prawdziwego ksi...

February 21, 2015

W sobotę postanowiłem popracować fizycznie na działce. Kupiłem nowy łańcuch do piły, bo oryginalny po jednym dniu rozciągnął się tak, że w ogóle nie na się go używać.Wyjechałem w koszulce z krótkim rękawem ale tak prażyło, że w trosce o moją biedną skórę kupiłem po drodze kupiłem najtańszą koszulę z długim rękawem. Seledynowa! Wyglądałem w niej jak klown dlatego fotek w tym stroju nie pokażę:-)
Ale pokażę moje...

February 20, 2015

Plan na dzisiaj był taki, aby cały dzień spędzić na działce. Rano zadzwoniłem do siostry Marioli, która kieruje Domem dla Sierot w Kasisi. Planowałem odwiedzić ten ośrodek w niedzielę i porozmawiać o moim projekcie, bo projekt wycelowałem głownie w Kasisi... rozpaplałem już o nim w internecie, a zainteresowani jeszcze nic nie wiedzą. Nie chciałem rozpaplać przed tą rozmową ale nie wytrzymałem i rozpaplałem. Oka...

February 19, 2015

Dzisiejszy dzień spędziłem w biurze. Farma na głowie Edwarda. Jak się siedzi w biurze to nie ma o czym pisać. Teraz sobie pomyślałem, jak ubogi żywot człowiek (ja) prowadzi siedząc cały dzień w swoim roboczym fotelu z laptopem na kolanach zaczynając po śniadaniu, z przerwą na jakiś obiad i tak do kolacji.

W celu rozprostowania kości wyszedłem na chwilę na podwórko... No i prosze... wystarczyło wujść z biura i ju...

Please reload

Please reload