Archiwum

Ostatnie 50 postów

STARY BLOG z lat 2014 - 2017

Szpital

Jadąc po drodze do wioski wstąpiliśmy do wiejskiej kliniki. To najbliższa klinika od wioski Chamuka (8 czy 10 km). Jedziemy tam po odbiór pacjentki, którą Winston zostawił 3 dni temu jadąc po mnie na lotnisko. Winston jest właścicielem jedynego samochodu we wsi, dlatego chcąc nie chcąc jego samochód robi za ambulans i jak to ambulans czasem jedzie do szpitala w środku nocy. Na zdjęciu poniżej widać jeszcze jeden ambulans... z napędem wołowym. Z innej wioski przyjechał inny ambulans - traktor. Właśnie odpaliliśmy go z popychu i pomknął z pacjentami na przyczepce. A tak wyglądają budynki szpitalne:

Bogaty dom

Rodzina, u której się zatrzymaliśmy przed wyruszeniem do wioski jest bardzo zamożna. Bardzo ładny dom, w garażu dwa bardzo dobre samochody do jazdy miejskiej, na podwórku dwa wzbudzające respekt auta z napędem na 4 koła do jazdy terenowej. Jest jeszcze piąty - nie wiem po co. Po domu kręcą się dwie zatrudnione na stałe panie, które mają za zadanie prać, sprzątać i gotować oraz opiekować się dziećmi pod nieobecność rodziców. Na podwórku pracuje ogrodnik, który szczypie trawkę i inne roślinki. Przy bramie 24 na dobę nudzi się jeden z ochroniarzy. Za ochroniarzy płaci instytucja, w której pracuje gospodarz. Wyjaśnił mi, że pracuje na wysokim stanowisku w bardzo ważnej instytucji państwowej i dl

Wtorkowy Jarmark

Jestem kolejny raz w Zambii. Tym razem zamierzam zamieszkać w wiosce Chamuka (baaaardzo daleko od szosy). Będę gościem Winstona i jego rodziny. Chamuka jest oddalona od Lusaki chyba ze 100 km. Plan jest taki, aby zanim tam zajedziemy zostać dzień lub dwa u rodziny Winstona mieszkającej w stolicy. Tymczasem po drodze robimy zakupy na co-wtorkowym targu w Lusace. Targ ten wygląda tak: